Przeskocz do treści

Sprzątanie zabawek a energia potencjalna grawitacji

Sprzątania zabawek to męcząca powtarzająca się czynność. Oczywiście dobrze, jeżeli umiemy nauczyć/namówić dziecko, by robiło to samo, albo by chociaż nam w tym pomagało. W tym wpisie jednak nie o ludzkim sprzątaniu zabawek chciałem napisać, raczej o fizycznych aspektach tej czynności.

Jak to zazwyczaj wygląda

Zabawki są w pudłach, na półkach w szufladach. Co szybsze dziecko weźmie takie pudło, przewróci do góry dnem i mamy bałagan jak ta lala. Potem wystarczy już tylko rozkopać to po całym pokoju i wymieszać trochę ze śmiaciami (kartki, papierki, psia sierść 😉 ). Dziecko do zrobienia bałaganu prawie nie potrzebuje się wysilać, prawie nie potrzebuje energii.

Sprzątanie klasyczne

Rodzić (czy też dziecko, albo dziecko z rodzicem) musi sprzątając podnosić każdą rzecz i wkładać do pudła (odstawiać na pułkę, czy do szuflady). Do tego jest wymagana znaczna energia. Trzeba zwiększyć energię potencjalną grawitacji każdej rzeczy (mówiąc po ludzku: podnieść i położyć ją wyżej). Jest to o wiele bardziej pracochłonne od wysypywania zabawek z pudła przez dziecko.

Co na to fizyka

Należało by odwrócić energie potrzebne do bałaganienia i do sprzątania, tak, aby sprzątanie było łątwiejsze od bałaganienia. Idealnie było by trzymać zabawki w dołach w podłodze. Teraz to dziecko musi ręcznie wyjąć każdą zabawkę i podnieść do góry (na podłogę). Sprzątanie natomiast polegało by na zamieceniu wszystkich zabawek do tych dołów. Trochę nierealne do wykonania, a przynajmniej trudne. Niemniej daje nam spojrzenie na to dlaczego trudniej jest sprzątać niż bałaganić.

A tak na serio to co zrobić?

Na serio to u nas w domu od pół roku przynajmniej klocki i inne zabawki są w pudłach które są na stałe przywiązane do kaloryfera… Co to daje? to, że Rufin już nie wyrzuca całego pudła na raz, za to wyciąga klocki w miejszych ilościach – o wiele mniejszych, mamy przez to (wspólnie) o wiele mniej sprzątania. (btw. klocki najprościej sprzątać szufelką 😉 )

W powyższym fizycznym (popularno fizycznym) aspekcie opuściłem problem związany z rosnącą entropia zabawek w czasie zabawy… No cóż, tego niestety nie umiem rozwiązać dołem w podłodze, pozostaje klasyczne sortowanie, choć o wiele prościej je wykonywać gdy mamy mniej typów zabawek, i w ogóle mniej zabawek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *